wtorek, 12 kwietnia 2011

Passat B5 1.8 20V 125 KM z LPG - KOSZTY EKSPLOATACJI LPG z doświadczenia użytkownika

PASSAT  1.8 20V 1997r 92kW (125KM)+LPG

                Pomyślałem, że mimo dużej ilości artykułów tego typu warto napisać swoje zdanie o tym aucie, tym bardziej, że użytkowałem i korzystałem z wielu różnych aut i w przeciwieństwie do wielu osób (nie ujmując nic tym naprawdę obiektywnym), które wyrażają swoje opinie, mam jako takie odniesienie.  Ale nie rozwodząc się zbyt długo może wyrażę swoje kilka opinii o tym aucie.

                Nabyłem to auto w Niemczech z przebiegiem (chyba prawdziwym) ok.90.000km, obecnie ma 210.000km, więc oceniam auto po przebiegu ok.120.000km (u mnie). Ja założyłem do auta od razu instalację gazu (4GAS), więc będę opisywał auto z gazem.

1.       KOSZTY EKSPLOATACJI – 4,9/5
Wbrew wielu opiniom koszty można uznać za niskie. Spalanie średnio na poziomie 9-11l + ok. 0,5-
1l benzyny na rozruchy i rozgrzanie silnika. Wychodzi chyba taniej od sławetnych TDI które paliły przy mojej jeździe ok.6,3-6,8l (średnio 6,5l). Porównanie:
Mój:     11x2,49 =27,39+5,07 = 32,46 (przyjęte max. Spalanie - cały czas z climatronikiem)
TDI:      6,5 x 5,07 =32,95  (średnie palanie)
Więc w tych wyliczeniach wyszło praktycznie na to samo, ale zaznaczam że przyjąłem dość duże spalanie gazu. Choć wielu użytkowników diesla stwierdzi, że ich auto pali mniej, to podkreślę, że moje też POTRAFI spalić ŚREDNIO niecałe 8l gazu (ale tylko w trasie).

Kilka zdań na temat LPG:
Wiele osób twierdzi, że na LPG silnik siada, że śmierdzi itp. Ja przez 120.000 km na palcach 1 ręki mogę policzyć ile razy poczułem (dopiero teraz niedawno) „smród gazu” więc chyba jak jest wszystko dobrze zrobione i serwis na czas to nie ma z tym problemów.
Co do tego, że silnik siada ... ja teraz nie sprawdziłem go dokładnie, ale … siłę jeszcze ma normalną, spalanie nie wskoczyło na 15 l, a nawet jeżeli ten silnik „siada”  po takich załóżmy 150 tyss. km czy nawet 120 które ja przejechałem, to nie szkodzi.
Zróbmy krótką kalkulację:
120.000 km na LPG zamiast na PB = 120.000 / 100 km = 1200 (100-kilometrówek)

Normalne spalanie na benzynie ~9,5l (skromnie, bo może spalić więcej):
Wcześniej: 9,5x4,5 = 42,75   x 1200 = 51300
 lub przy aktualnych cenach 9,5x 5,15 = 48,925 x 1200 = 58710

Na LPG:
Wcześniej (tańszy gaz i węższe opony)
1200 x (10x2,2zł) = 1200x22 = 26400
Lub to wyższe spalanie i obecne ceny LPG (i szersze opony):
1200 x (11x2,5) = 1200 x 27,5 = 33000

KRÓTKO MÓWIĄC:
51300 – 26400 = 24900
58700 – 33000 = 25700

Co po odjęciu kosztu instalacji na poziomie 2700zł daje nam:
24900 – 2700 = 22.200 zl przez nasze 120.000km.
Ja kupiłbym sobie za to drugie auto a nie tylko drugi silnik, więc przy takich oszczędnościach ja POZWALAM MU się zużywać. Ciekaw tylko jestem jakie miny mają właściciele diesli kiedy trzeba naprawić ich silnik, który jest zdecydowanie KOSZTOWNIEJSZY bo przecież bardziej wysilony – większe ciśnienia, zapłon samoczynny itp. . WTRYSKI, LISTWY, POMPY WTRYSKOWE (czasami nawet przez złej jakości paliwo). Sam lubię pojeździć dieslem, ale tutaj ekonomia jest nieubłagana. Naprawdę wiem o czym mówię, bo sam i  z wykształcenia i hobbystycznie jestem mechanikiem. Ogólnie diesle są fajne, ale … czasami do momentu kiedy okazuje się, że trzeba w serwisie wymienić wszystkie 4, a czasem 5 wtrysków np. po 2500 zł/szt – (mój znajomy w super Volvo S60), a jakieś nieznanego pochodzenia na wtórnym rynku kosztują najmniej po 600-700 zł. Więc mimo pewnych wad benzyniaka uważam go za tańszego w eksploatacji. Uważam też, że pewnym rozwiązaniem (DOBRYM) jest silnik 1.8T który jest o 25 KM mocniejszy, oczywiście jeżeli poprzedni właściciel nie „zajeździł turbo”). Według raportów spalanie jest na nieco wyższym poziomie więc i tak byłoby dużo na plus, a wrażenia z jazdy są już sporo lepsze :-)
Poza kosztami paliwa mamy koszty olejów filtrów i … chyba tylko opon
Ja wymieniam olej co 15.000 km – Mobil 5W50 (wcale go nie reklamuję bo nie wiem czy jest lepszy od innych, po prostu taki leję).
Podkreślam, że auto jeździ na oponach o szerokości 215, a nie 195 jak w oryginale, a to "nieco" zwiększa spalanie. 

To pokrótce tyle o spalaniu w moim aucie. Jak będę miał chwilę to opiszę coś szczegółowiej i dołożę kolejne pojazdy z mojej „stajni” oraz te którymi jeździłem. 
Pozdrawiam wszystkich czytających :-)

MIKE